Rozpoczęliśmy naszą przygodę parę minut po godzinie 10.00 wsiadając do busa a po przejechaniu 272 kilometrów znaleźliśmy się w całkowicie innym świecie. Komańcza przywitała nas zimową aurą. Od rana w Bieszczadach spadło mnóstwo świeżego śniegu. Pobyt w hotelu rozpoczęliśmy od obiadu i rozpakowaniu naszych bagaży.

Popołudnie spędziliśmy na wspólnych grach i zabawach, które pozwoliły nam lepiej się poznać. Razem stworzyliśmy obowiązujący wszystkich regulamin obozu. Natomiast po kolacji każda z grupa przygotowała plakat z nazwą swojego pokoju.

Pierwsze koty za płoty, jutro zajęcia z robotyki i nauka jazdy na nartach. Niech żałują ci których tu nie ma… Pozdrowienia dla wszystkich.