No i się zaczęło…

Pierwszy dzień w Akadami Pana Kleksa za nami. Od samego przyjazdu do Komańczy czekało na nas mnóstwo atrakcji. Jak się okazało nawet najprostsze zabawy mogą wywołać wiele uśmiechu i radości. Dzisiejszy dzień pozwolił nam na odkrycie nieznanych nam dotąd miejsc i tajemnic.

Adam Niezgódka – chłopiec  z Akademii towarzyszył nam od samego początku. Każdy z nas otrzymał list, w którym opisana była jego historia oraz zadania do indywidualnego wykonania.

Kolejne wyzwanie czekało na nas już po kolacji. Wszyscy musieliśmy przejść drogę, wykazując się odwagą. Wśród zadań było między innymi pokonanie trudnego szlaku z zamkniętymi oczami, zamoczenie dłoni w zimnej wodzie, odnalezienie zaginionego widelca. Zwieńczeniem naszych starań był bilet do Akademii.

Dzień zakończyliśmy podsumowującym koszyczkiem, do którego każdy wrzucił to wszystko co było  dobre.

Jutro w planie wycieczka wąskotorową Ciuchcią Bieszczadzką z Majdanu w kierunku Połoniny Wetlińskiej. Czeka nas tam długa wędrówka pod czujnym okiem przewodnika Marka.