Drugi dzień kolonii rozpoczął się bardzo wcześnie.

Po krótkim lecz obfitym śniadaniu i błyskawicznej odprawie udało nam się zdobyć bilety na „bieszczadzką kolejkę”. Przejażdżka rozpoczęła się na stacji głównej  w miejscowości Majdan i dostarczyła wiele emocji. Po godzinnej jeździe dotarliśmy do stacji Przysłup gdzie czekał już na nas autokar. Stamtąd przedostaliśmy się do przełęczy, z której wyszliśmy żółtym szlakiem na Połoninę Wetlińską.

Po trudnej i wyczerpującej wędrówce, z naszym przewodnikiem panem Markiem, dotarliśmy do schroniska o zaskakującej dla wszystkich nazwie; Chatka Puchatka. Po odpoczynku na szczycie i dokładnym  spenetrowaniu grani odkryliśmy, że nie ma tam Kubusia ( poszedł szukać miodku :)), ale i tak ze względu na piękne widoki warto było tam dotrzeć.

Powrót na dół okazał się trudniejszy niż samo wejście na szczyt choć dostarczył wiele satysfakcji.  Aż trudno uwierzyć, że wystarczyło nam jeszcze sił na popołudniową grę w piłkę nożną nad strumykiem.

Wieczór zakończyliśmy przy ognisku wspominając miniony dzień i zajadając pyszne kiełbaski.

Jutro w planie wyjazd do rezerwatu przyrody Zwięzło i Jeziorek Duszatyńskich.

Po dzisiejszym zahartowaniu z pewnością jeszcze sprawniej pójdzie nam pokonywanie nowych szlaków. 🙂