Wtorkowe przedpołudnie wykorzystamy na szlifowanie umiejętności jady na nartach nabytych na stoku w Wyciąg narciarski LeskoSki Weremień. Było to ostatnie szusowanie, trochę żal bo zima wspaniała i warunki do jazdy doskonałe.  Po południu z klocków lego zbudowaliśmy bramkę z bramkarzem i piłkarza. Konkurs w strzelaniu goli dostarczył wiele emocji. Pogodny wieczór spędziliśmy rysując postać Maćka z zawiązanymi oczami – ale było śmiechu.

Środę rozpoczęliśmy intensywnym marszem obuci w rakiety śnieżne, podziwialiśmy krajobraz zimowy, robiliśmy śnieżne anioły, uczyliśmy się zachowania w zimowym lesie. Zmęczeni trzy godzinnym marszem i zabawą spałaszowaliśmy z apetytem obiad – ulubione przez większość z nas – regionalne danie „kęski”.

Po południu z ochotą przystąpiliśmy do zakończenia budowy igloo. Wyszło wspaniale, zakwasy murowane a igloo całe śniegowe. hihi

Wspólnie bawiąc się na dyskotece podsumowaliśmy obóz, rozstrzygnęliśmy konkursy i poznaliśmy cichego przyjaciela, narysowaliśmy również swoje portrety.  Jutro pora na pakowanie.