Dziś deszczu ciąg dalszy, ale miejsca na nudę zdecydowanie nie było. Zaraz po śniadaniu po raz kolejny oddaliśmy się naukowym szaleństwom.

Eksperymentowanie pochłonęło nas bez reszty. Tym razem badaliśmy właściwości otaczających nas substancji, szukając odpowiedzi na pytanie co jest kwasem, a co zasadą. Potem nawet najmłodsi uczestnicy mogli pobawić się tak zwaną cieczą „nienewtonowską”. Ta niezwykła substancja raz zachowywała się jak plastelina, by za chwilę przelewać się przez palce jak woda. Niezapomniane doświadczenie!

Przez cały dzień odbywały się zawody w zbijaka a jeszcze przed obiadem udało się rozegrać kilka rund. Po obiedzie natomiast udaliśmy się na spacer do pobliskiego, domowego muzeum prowadzonego przez panią Darię Boiwka. ogliśmy tam posłuchać wielu ciekawych historii o kulturze łemkowskiej. Obejrzeliśmy regionalne stroje ludowe, maszyny używane do przetwarzania lnu oraz przepiękne rękodzieło. Były to: ikony wykonane haftem krzyżykowym, czy krywulki czyli tradycyjne ozdoby na szyję, wykonane z wielobarwnych koralików.

Po powrocie do ośrodka czekało na nas nowe wyzwanie – gra setka. Podzieleni na drużyny, szukaliśmy pytań i zadań do wykonania, by następnie zaprezentować przygotowanie odpowiedzi komisji. Dzień zakończyliśmy pocztą chochlikowa oraz wspólnym koszyczkiem.

Jutro przed nami leśne mini-zoo w Lisznej oraz przejażdżka Kolejką Bieszczadzką. Żadna pogoda nam niestraszna.