Dziś niedziela i mimo możliwości spania do godziny 8.40 większość z nas rozpoczęła dzień już o godzinie 7 od pytań – „proszę pani w co się ubrać, jakie buty i czy można sukienkę?”
Dobrze przygotowani i najedzeni wyruszyliśmy na Mszę Świętą do pobliskiego kościoła aby po nabożeństwie udać się na ostatnią podczas tego obozu wyprawę. Ruszyliśmy z przystanku PKS-u w kierunku Sobieszowa (dzielnicy Jeleniej Góry) na Zamek Chojnik. Pod nieobecność kasztelana Jędrka, zwiedzaliśmy tajemnicze komnaty, plac z pręgierzem, oraz wysłuchaliśmy opowieści o Kunegundzie i Adalbercie. Największe zainteresowane jednak wzbudził pochodząc y z 1410 roku czteroosobowy pręgierz oraz stołp czyli wieża ostateczniej obrony. Dostaliśmy się na nią po niezwykle skręconych schodach a z góry roztaczał się niezwykle interesujący widok na Góry Izerskie i Karkonosze, Rudawy Janowickie z Sokolikami, Góry Kaczawskie i rozległą panoramę z dominantami: dwoma stożkami wulkanicznymi Ostrzycą Proboszczowicką i Grodźcem.
Wracając podzieliliśmy się na dwie grupy: pierwsza wróciła czerwonym łagodnym szlakiem, druga czarnym, poprzez Zbójeckie Skały, które pięćset lat temu były miejscem przechowywania skarbów przez rycerzy – rabusi. Dodatkowym walorem było przechodzenie przez zastygłe jęzory lawy.
Popołudnie i wieczór spędziliśmy przy ognisku zajadając się kiełbaskami i śpiewając piosenki turystyczne.































