Czas na naszych koloniach mija błyskawicznie -upłynęła już połowa turnusu. Zamiast wędrówki po górach postanowiliśmy odpocząć i zrelaksować się w pobliskim Dino Parku. Czekała tam na nas moc rozrywek: począwszy od spaceru aleją dinozaurów, poprzez zabawy w wiosce indiańskiej, wygłupach na placu zabaw po zajęcia tematyczne.
Warsztaty paleontologiczne wzbudziły w nas pasje archeologiczną, odłupywania skalnych elementów i odkrywania w nich ukrytych skarbów. Najważniejszym jednak punktem naszej wycieczki były stanowiska poszukiwaczy złota.
Płukanie piasku i odnajdywanie tam drobinek złota dało nam olbrzymią frajdę. Pomimo tego, że był to piryt z wielkim zapałem poddaliśmy się temu zajęciu, mnożąc rekordy w odnalezionych samorodkach.
Popołudnie należało do miłośników gry w futbol i wspólnych zabaw. Część z nas rozegrała pasjonujący mecz z wynikiem 2-2. Pozostali bawili się na pobliskim placu zabaw, grając w badmintona, skacząc na skakankach, rzucając ringo i robiąc co tylko fantazja podpowiadała.
Finałem dnia było fantastyczne ognisko z pieczeniem kiełbasek , a na sam koniec nasza Pani Przewodnik opowiedziała nam kolejną legendę o Karkonoszach – górach olbrzymów.
Jutro przed nami szczyt Szrenicy…














































