Dzisiaj przeżyliśmy prawdziwą, górską przygodę. Z samego rana, zaraz po śniadaniu spakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy w góry.


Pierwszym etapem wycieczki była podróż land-roverem. Przejechaliśmy koryto rzeki, ogromne błotne kałuże i mnóstwo dolin i pagórków. Na szycie zwanym Wałachowski Wierch wysiedliśmy z samochodów i wyruszyliśmy pieszo w kierunku Kamienia nad Rzepedzią. Droga nie należała do łatwych. Po ostatnich ulewach cała ścieżka pokryta była błotem. Wszyscy biorący udział w wyprawie umazani nim byli niemalże do pasa. Na kamieniu każdy uczestnik obozu przeprawiał się przez szczeliny i półki skalne, co wywołało niemało emocji. W drodze powrotnej ścigaliśmy się z nadciągającą burzą. Na szczęście wszystkim udało się dotrzeć do ośrodka przed pierwszym deszczem.

Popołudnie spędziliśmy z wychowawcami. Chłopcy grali mecz upragnionej piłki nożnej, dziewczynki z cierpliwością uczyły się pleść „pytki”. Kolację zjedliśmy przy ognisku. Były zabawy ogniskowe, piosenki i dużo śmiechu. Kiełbasa smakowała wszystkim.

Jutro spacerujemy ścieżką edukacyjną po Komańczy oraz odwiedzamy miejsce, gdzie więziony był Kardynał Wyszyński.