Z pamiętnika obozowicza dzień 7. Dzień siódmy w naszym Królestwie poświęciliśmy na zgłębianie jego tajemnic. Pomimo chłodnego poranka ruszyliśmy w okoliczne skały aby przebyć skalną szczelinę i pokonać pionowe ściany.

Ćwiczyliśmy się w wytrwałości, gdyż zadania przed nami postawione nie należały do najłatwiejszych. Wspieraliśmy siebie nawzajem, udowadniając, że należy nam się zagubiona część medalionu- zwana „pomocna dłoń”. Popołudnie to czas pożegnań z naszymi starszymi rycerzami- instruktorami. Jeszcze przed wieczornym posiłkiem udaliśmy się na spacer do skalnego okna- skąd rozciągał się widok na całe królestwo. Wieczór wypełniły wspólne śpiewy i zabawy.