Pamiętnika obozowicza – dzień 3. Kolejny dzień przywitał nas wiadomością od wiernego sługi prawowitego władcy Dobrowoja.
Musieliśmy podjąć się zadania wymagającego od nas współpracy. W leśnej gęstwinie zamieniliśmy się w rycerzy pragnących przemycić skarby i ukryć je przed sługami Gniewokłama. Zadanie to nie było łatwe. Tylko skuteczna komunikacja i strategia sprawiły, że udało nam się zdobyć część medalionu współpraca. W między czasie ćwiczyliśmy swoje ciało i chart ducha pokonując kolejne stopnie wtajemniczenia we wspinaczce skałkowej. Wieczorem aby uczcić nasze sukcesy urządziliśmy bal, zwany potocznie dyskoteką.

























