Piękne mieszczanki, dostojni wojowie, stary zamek, dawne jadło oraz zapach strzelniczego prochu to wszystko mogliśmy oglądać podczas pikniku OGNIEM I MIECZEM na zamku w Ogrodzieńcu.
Pan przewodnik w sposób bardzo interesujący przedstawił nam historię rezydencji rodziny Bonarów na przełomie wieku, opowiedział wiele legend i faktów związanych z tym miejscem.
Przeżyliśmy wspaniałą inscenizację zdobywania zamku przez wrogie wojska. Wzielismy udział w historycznej grze opowiadającej o odsieczy Wiedeńskiej. Zjedliśmy także smakowite racuchy oraz niewielkie kanapeczki z smalczykiem i ogóreczkiem (rozmiar 4 cm x ok 40 cm + 250 gram ogórka).
Zaopatrzyliśmy się również w broń białą wykonaną przez lokalnych płatnerzy, łuki i kusze wykonane z najlepszych materiałów, dla białogłów nie zabrakło wianuszków i wachlarzy.
Po powrocie z Ogrodzieńca i zjedzeniu obiadu udaliśmy się na Mszę Świętą do Włodowic. Spotkaliśmy się tam z bardzo życzliwym przyjęciem w gronie parafian.
Wieczór upłyną nam na robieniu masek gipsowych, śpiewie przy ognisku oraz zdobywania kunsztu wojowinika.
Jutro wyruszamy na skały…
Zasłyszane:
Nie bądź taka chaotyczna na boisku, musisz znaleźć właściwe miejsce :)


































